poniedziałek, 30 listopada 2009

Zrób coś, proszę

Zrób coś żeby mnie zgorszyć
Żebym nie myślał wciąż o Tobie
Zrób coś co spowoduje
Że znajdę sobie inną połowę

Zrób coś bo wariuję
Wiem że nie będziemy nigdy razem
Zrób coś bo ja nie potrafię
Usunąć o miłości marzeń

Zrób coś, zrób cokolwiek
Abym nie szukał w innych Ciebie
Zrób coś abym zrozumiał
Że z inną też może być jak w niebie

Zrób coś, pokaż mi drogę
Jak mam przez życie iść bez Ciebie
Zrób coś bo bo ja umieram
Już nie potrafię żyć bez Ciebie


Zrób coś bym był kolegą
By nie było uczuć między nami
Zrób coś kiedy Cię spotykam
Bym przy Tobie nie był wciąż myślami

niedziela, 6 stycznia 2008

magiczne chwile

Początek jest taki piękny ...

Kiedy patrzymy sobie w oczy,

I widzimy tylko nas,

Połączonych razem

Jakimś magicznym zmysłem.

Jakby nic co jest dookoła

Po protu nie istniało.

Jesteśmy sami na świecie

I słońce świeci tylko dla nas.

Wszystkie zmartwienia

i troski

nagle odpłynęły

gdzieś daleko.

Wszystko co było wcześniej

nagle przestało mieć znaczenie.

Czujemy to.

Nasze dusze

połączone są jakąś

niewidzialną więzią,

Tak mocną że nic

nie jest w stanie jej

zerwać.

Możemy wtedy

wejść w nasze serca

i zobaczyć

i poczuć

miłość

która w nas płynie.

Miłość

która buzuje

w naszych żyłach.

To uczucie

tak przenikliwe,

tak silne,

tak niesamowite.

Ten przytłaczający

i silny

urok

między nami.




środa, 2 stycznia 2008

bieg do nikąd

Kiedy myślę o tym teraz

Zastanawiam się co skłoniło mnie

Co to było, co się tak zmieniło

Teraz nie wiem to uciekło gdzieś


Kiedy patrzę na te chwile

Na marzenia co zmieniły się

Lista celów znów od nowa

W mojej głowie tworzy się


Biec do nikąd

Mieć wspomnienia

Na nikogo nie oglądać się

Wierzyć w siebie

Mieć marzenia

Nawet takie co nie ziszczą się


Kiedyś może to się zmieni

Zajdę tam gdzie już nie będzie nic

W chwili grozy i zwątpienia

Gdy nie będę miał już dokąd iść


Kiedy skończy się nadzieja

Kiedy wszystko czarne stanie się

Pozostaną mi wspomnienia

Pozostanie to co chciałem mieć


Biec do nikąd

Mieć wspomnienia

Na nikogo nie oglądać się

Wierzyć w siebie

Mieć marzenia

Nawet takie co nie ziszczą się


Kiedy patrzę na te chwile

Na wspomnienia co wydarzą się

Lista marzeń wciąż się zmienia

Swej przyszłości nie napisze się

sobota, 15 grudnia 2007

30+

Chyba ostatnio trochę za bardzo dojrzałem. Jakoś nie potrafię się już bawić jak kiedyś i staję się powoli zwykłym nudziarzem. Jakoś nie mogę się do tego przyzwyczaić. Choć w sumie nie wiem czy chciałbym mieć znowu dwadzieścia parę lat. Jednak trochę mnie życie nauczyło i myślę że ta nauka nie poszła tak do końca na marne. Widocznie tak już musi być. Z wiekiem chyba każdy nabiera powagi i dystansu. Choć w środku, gdzieś głęboko, czuję się nadal młody, a po moim wyglądzie można stwierdzić że na pewno nie mam jeszcze trzydziestki, to jednak uzewnętrznia się coraz bardziej ta szara prawda. Nie jestem absolutnie załamany i naprawdę cieszę się że na początku już jest 3. Brakuje mi jednak tego szaleństwa, czegoś co sprawiło by że życie stanie się naprawdę pełne. Chyba tak naprawdę brakuje mi kogoś, kto pozwolił by mi choć na chwilę stać się młodym chłopcem. Z kim mógłbym robić różne, nawet niedorzeczne rzeczy. Kogoś z kim mógłbym iść np. na plac zabaw i huśtając się na huśtawce, czy kręcąc na karuzeli, albo robiąc coś zupełnie innego, przeżyć naprawdę miłe chwile. Chciałbym znaleźć kogoś z kim mógłbym tańczyć, skakać na bandżi, śpiewać i robić wspólnie miliony fajnych rzeczy. Kogoś kogo mógłbym kochać nad życie i kto by mnie kochał. Kogoś kto pozwolił by mi poznać siebie i dał możliwość pokazania mojego prawdziwego ja. Kogoś wspaniałego, kto dał by mi szanse ...

Chyba na prawdę brakuje mi tego Kogoś, kto pozwolił by mi rozwinąć skrzydła i zacząć w pełni cieszyć się życiem.

ten uśmiech

Tego uśmiechu nie zapomnę do końca życia. Piękne usta, tak miękkie że chciało by się na nie tylko kłaść całusy i te śnieżno białe ząbki stworzone do delikatnego dotyku języka. A wszystko to na pięknej i delikatnej twarzyczce . Twarzyczce tak cudownej jak twarz najpiękniejszego anioła.

I do tego te oczy. Ten czarująco głęboki brąz na błyszczącym kryształowym i wesołym odbiciu jej duszy. Ten cudowny obraz mógłbym oglądać dniami i nocami i przenigdy by się nie znudził.

Tego dnia wyglądała jeszcze piękniej niż zwykle, choć nie wyobrażałem sobie aby było to możliwe.

Kiedy po nią przyszedłem, oniemiałem z wrażenia, tak bardzo że nie byłem w stanie porozumieć się z kolegą który siedział obok. Nie śmiałem sobie nigdy wyobrazić, nawet w najpiękniejszych snach, że będę mógł, ja, zwykły niespecjalny facet, iść na imprezę z tak atrakcyjną kobietą.

Spod jej starannie ułożonych delikatnych włosów, widać było świetnie dobrane kolczyki, w których zawsze wyglądała pięknie. Wyglądała tak kobieco że, kobiecość powinno się przyrównywać do niej. Ubrana była bardzo stylowo i elegancko . Na górze czarna bluzeczka, która jej kształtom dodawała jeszcze więcej powabu i pozwalała ujrzeć ten najpiękniejszy dekolt świata.

Do tego oczywiście eleganckie spodnie i buty. Buciki na szpilkach, które założyła specjalnie na tę okazję. I jak na taki widok nie stracić mowy ? Jak na taki widok serce ma nie wariować a w żyłach ma nie buzować krew ? Idąc z nią byłem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Wyłączyłem się zupełnie ze świata żywych, a moje myśli ... . W mojej głowie była tylko Ona. Dziewczyna marzeń. Która stąpa obok mnie niczym anioł, który na chwilę zagubił się na ziemi. I ja zwykły śmiertelnik, pragnący tylko tego aby ów anioł był najszczęśliwszym ze wszystkich aniołów.

Śmiertelnik nie wiedzący czy jest godzien obcowania z tak nieziemską istotą. Śmiertelnik któremu dane było choć na chwilę poczuć się kimś więcej nią jest na prawdę. Kimś ważnym dla anioła.

dlaczego w Tobie ...

Nie potrafię pięknie mówić

Więc Ci tego nie powiem

Tego co się dzieje ze mną

Kiedy jestem przy Tobie


Tego jak mi wali serce

Jak zaciska się gardło

Jak mi wtedy drżą ręce

Jak motylki w brzuchu tańczą


Nie potrafię być zabawny

I rozśmieszać Cię do łez

Nie potrafię być pogodny

Kiedy w sercu noszę cierń


Wiem że kiedy z Tobą jestem

Czuję się jak nigdy przedtem

Lubię wszystkie Twoje wady

Chcę podziwiać Twe zalety


Nie potrafię być mężczyzną

Tym o którym ciągle marzysz

Nie potrafię chyba sprostać

Sile twoich wyobrażeń


Tyle kobiet jest na świecie

Jest tyle kobiet

Więc dlaczego właśnie Ty

Tak zawróciłaś mi w głowie


Ty najbardziej niedostępna

Szczyt marzeń wielu

Uwodzicielsko piękna

Nie dana żadnemu


Nie potrafię pięknie mówić

Lecz nie wybaczył bym sobie

Gdybym Ci nie powiedział

Co czuję przy Tobie


Choć straciłem możliwości

To marzenie mam w głowie

Może kiedyś w innym świecie

Może będę przy Tobie


Może życie da mi szanse

By spełniły się marzenia

Bardzo chciałbym Cię zapomnieć

I mieć serce z kamienia


Nie potrafię pięknie pisać

Może kiedyś Ci to powiem

To co siedzi w moim sercu

Kiedy jestem przy Tobie


Tyle kobiet jest na świecie

Jest tyle kobiet

Więc dlaczego właśnie Ty ?

Czemu właśnie w Tobie ?



wtorek, 11 grudnia 2007

nowa droga

1:

Wszystko tak się układało

Miało być tak OK

Praca, miejsce, przyjaciele

Ja nie chciałem wcale wiele


Ludzie mnie lubili

Moglem mieć co chcę

Wszystko nagle się zmieniło

To zbyt piękne chyba było


Mogło być cudownie

Mogłem bawić się

Ale nic nie wyszło z tego

Co zrobiłem aż tak złego


r:

Kiedyś chciałem być szczęśliwy

Teraz wiem że nadal mogę

Muszę zmienić swoje plany

Muszę ruszyć w nową drogę


2:

Pozostawić swoje smutki

Gdzieś daleko poza mną

Zacząć żyć znowu od nowa

Swe zmartwienia szybko schować


I rozpocząć nową drogę

Gdzieś daleko stąd

Kiedyś już się tak zdarzyło

Potem nagle się skończyło


r:

Kiedyś chciałem być szczęśliwy

Teraz wiem że nadal mogę

Muszę zmienić swoje plany

Muszę ruszyć w nową drogę